wtorek, 21 października 2014

Oceń Disney'a? I

   Witajcie :)
Po dłuższym przemyśleniu, siedzenia w gimnazjum i słuchania pana od angielskiego, który próbował wytłumaczyć nam coś co uczyliśmy się w 3 klasie podstawówki, doszłam do wniosku, że mój blog zaśmieca tylko stronę internetową i postanowiłam go usunąć. Po przyjściu do domu, uczeniu się na test, weszłam na moją stronę... 'Gdzie jest usuń?' myślałam. Przejrzałam swoje posty i nagle na mojej twarzy pojawił się uśmiech od ucha do ucha xD W moim poprzednim poście były 2 komentarze motywujące mnie do dalszego działania :D Postanowiłam wziąć się w garść i poszukać w ustawieniach gdzie jest ten cholerny, magiczny guziczek obserwacji xD Po 5 minutach wreszcie go znalazłam i zainstalowałam na blogu C: Niby 2 komentarze, a motywują, że aż w gardle ściska ^^
Teraz jeżeli blog się spodoba i nie będziecie chcieli przegapić żadnego postu po prostu możecie go kliknąć i być na bieżąco :)
Oczywiście do niczego nie zmuszam ;)
Jeżeli chcecie zamieszczajcie swoje blogi w komentarzach, a zajrzę na 100% <3
To może zacznę wreszcie pisać 'Oceń Disney'a?' :)

                  ....
            I. Mała syrenka
Na pewno każdy pamięta opowieść o syrence, która poznała pewnego księcia z lądu, a w zamian za swój głos otrzymała nogi od złowrogiej wiedźmy morskiej, Urszuli.

W 1989 r. Walt Disney stworzył przepiękną bajkę opierającą się na baśni Jana Christiana Andersena. Jednak nie za bardzo była odzwierciedleniem prawdziwej historii...

Kiedy miałam 6 latek, a na kanale 'Disney Channel' miała iść 'Mała syrenka' nie odstępowałam telewizora ani na krok, aby nie przegapić swojej ulubionej bajki. Jednak teraz, kiedy mam 13 lat zaczęłam dostrzegać coraz więcej wad. Nie żebym miała coś do bajki, bo sama w sobie jest piękna no, ale...

Obejrzałam ostatnio recenzje, która mi dała sporo do myślenia.

Arielka zachowuję się jak typowa nastolatka.
Zakochała się, kłóci się z ojcem, chce uciec od otaczającego jej świata... A co robi? Czegoś pragnie, wpakowuje się w kłopoty, przeprasza i dostaje to co chciała na początku.

Przejdźmy lepiej do muzyki zanim znajdę jakieś inne wady w tej bajce... 
Muzyka jest boska! Naprawdę chcę-Świetna, piosenka Urszuli-Boska! Na morza dnie-... Nie przepadam bardzo za tą piosenką (może dlatego, że nie lubię takich... 'zabawowych'), ale nie jest najgorsza. 
*Na morza dnie*
*piosenka Urszuli*
*Naprawdę chcę*

Może jeszcze jakiś inny temat-czarny charakter. Urszula zalicza się do mojej listy Top 5 czarnych charakterów Disneya. 
Choć w niej też widzę wady... Przez calusieńką bajkę narzeka jaka to jest brzydka, jaka do jest szkaradna, a na samym końcu jakby nigdy nic zamienia się w piękną dziewczynę, że każdy by na taką poleciał. Czemu nie mogła się zmienić kiedy była na dnie? Kochana logika disney'a :')

Podsumowując...
'Mała syrenka' to bajka,która jest piękna, ale ma swoje wady. Uczy aby walczyć o swoje i nigdy się nie poddawać (nawet jeśli jakaś lafirynda chce poderwać waszego księcia). Polecam ją oglądnąć całą rodzinką w chłodny wieczór. Arielka podgrzeje atmosferę <3

2 komentarze:

  1. ja szczerze mówiąc nigdy nie przepadałam za małą syrenką, byłam zwolenniczką kopciuszka haha :D

    pozdrawiam,
    macdress.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń