czwartek, 20 listopada 2014

Mary's Land

 Wielu ludzi wstydzi się swojej religii. Kiedy są pośród znajomych- nie przyznają się. Myślą, że to jest jakaś 'hańba' i 'wstyd'. Ja na to myślę... DLACZEGO?
Dlaczego wstydzisz się swojej pięknej religii? Dlaczego wstydzisz się Boga, który stworzył cię i dał ci prawo życia? Oczywiście nie mam nic do ludzie niewierzących, ale wtedy nie mają się nic w sobie. Żadnej wiary, żadnej modlitwy, żadnego życia. Dobrze, przejdźmy do rzeczy.

CZEGO SIĘ WSTYDZIĆ?

 Po około 5 latach obserwowania niektórych ludzi stwierdzam, że albo są to jacyś imbecyle, którzy chcą być cool nie przyznając się do Stwórcy, albo są to ludzie którzy w ogóle nie wierzą.
Oto moja odpowiedź na pytanie:
Nie wstydzę się powiedzieć, ja dziś wierzę. Jestem człowiekiem, a Bóg moim pasterzem.
Jak widzę osobę, która nie przyznaje się do Boga z kolegami, a w niedziele chodzi do kościoła z rodzicami to aż mi się rzygać chce. Jak tak można? To tak jakby piec tosty bez chleba! Niby masz to co potrzebne, ale nie masz tego co jest potrzebniejsze- wiary.
Ja jestem człowiekiem wierzącym, a nawet zbyt bardzo. Jednak do wiary nigdy nie ma granic!
Tak samo z miłością. Jest jak ocean.

Sama mogłabym teraz wyjść na ulicę i krzyknąć 'Wierzę w Boga, wierzę w Chrystusa! Wierzę i nie wstydzę się tego!', ale nie mogę, bo mam mokre włosy od mycia.

Przejdźmy do sedna- film 'Mary's Land-Ziemia Maryi'.
Osobiście byłam na tym w kinie. Może opowiem od samego początku...
Nigdzie w telewizji nie widziałam reklam na temat tego filmu. Dopiero ksiądz wysłał zaproszenie na wydarzenie 'Mary's Land'. Zobaczyłam, że to jakiś film... Po opisie stwierdziłam, że będzie świetny, tak więc dałam przycisk 'będę'. Po paru dniach zamówiłam bilety. Jako, że nie chciałam iść sama wzięłam ze sobą babcie.

W sali byli starsi ludzie, zakonnice, moja była katechetka i nawet ksiądz z wycieczką gimnazjalną.

Film piszę od razu ŚWIETNY. Na początku można popłakać się ze śmiechu przez 'Adwokata Diabła' i jego szefową.
Później zaczyna się akcja. Przesłuchuje on ludzi, którzy podobno mieli kontakt z Maryją. Przy tym też czasami można się pośmiać.

Niestety po połowie filmu można się już popłakać. Kiedy ujrzałam jak ludzie są w Medjugorje i jak jest ich ponad tysiąc... Z lampionami, modlącymi się do Matki Bożej. Nie wstydzący się swojej religii. Żałuję, że jak miałam 4 lata to tam nie pojechałam... Ale to się zmieni. Pojadę tam choćby nie wiem co.
Mam nadzieję, że post wam się spodobał i że zostanie w waszej głowie do przemyślenia. Nie chodzi mi tu o obserwację, ale o wiarę z wiary. Nie wiary z widzi mi się. 
Mam nadzieję, że obejrzeliście już ten film, a jeśli nie- nie ma na co czekać. 
Może ten film odmieni twoje życie?
'Ufam Bogu w sprawie,a On dał mi wolną rękę,dał każdemu z nas ty wciągałeś wtedy kreskę'- TES

1 komentarz:

  1. Ciekawy post na bardzo ważny temat.

    Bardzo bym prosiła abyś poklikała w linki. To dla mnie bardzo ważne
    Zapraszam
    http://madamblanche.blogspot.com/2014/11/sheinside.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń