sobota, 29 listopada 2014

Nie jestem twoją marionetką

Witajcie. Mam tyle pomysłów na posty, że nie wiem, które dodawać najpierw. Chciałam coś o disney'u (dokładniej recenzję Pocahontas), no ale nie mogę się oprzeć przed napisaniem tego postu.

Wiem, wiem jesteś tu tylko po to, żeby napisać ze zniechęceniem 'Fajny post :33' i wypromować swój blog. Założę się, że czytasz to tylko dlatego żeby wiedzieć jak to skomentować.
Zauważyliście, że większość osób obserwuje ludzi za obserwacje? A później jak sumka urośnie do 300 myślą, że mają fanów, a tak naprawdę to tylko osoby, które nie interesują się tym blogiem i były tylko na nim raz.
Jeśli nie chce ci się dalej czytać- nie czytaj. Masz wolną wolę. Możesz mnie hejtować i zachowywać się jak 5 latek uzależniony od minecraft'a albo zostawić bez komentarza jak prawdziwy człowiek.

Przejdźmy już do tematu:

    ~~~~~~~~~
Kiedyś pisałam post o nauczycielkach. Oczywiście pisałam wtedy jak je lubię, no ale... W końcu myślą, że są od nas silniejsze. Że my jako 'dzieci' nie mamy prawa do głosu. Że jak się odezwiemy to po nas. Myślą 'Ja im mogę nagadać', ale jak my wypowiemy się na jakiś temat to od razu 'na dywanik do dyrektora'. Co my psy, że na dywaniku siedzieć mamy?

Przedwczoraj miałam dyskotekę szkolną. Oczywiście nie wiadomo po jaką cholerę trzeba było przynieść zgodę na samodzielny powrót (już w podstawówce było lepiej). No i... Dwie dziewczyny z klasy nie przyniosły zgody, bo rodzice mieli po nie przyjechać, a nasza kochana babka od biblioteki nie wpuściła ich, a wręcz wygoniła do domu po zgody. Myślałam, że na nią wrzasnę czy coś. Uspokoiłam się. Za chwilę przyszedł kolega. Ten dał zgodę na lekcji naszej wychowawczyni (nie było jej na dyskotece), a ten babsztyl powiedział "I co teraz? Dzwońcie do waszej wychowawczyni, żeby tu przyjechała ze zgodą! To wasza sprawa" po tych słowach byłam wkur...zona na 101%. Podeszłam do tej baby i powiedziałam jej w twarz 'Ale on dawał zgodę wychowawczyni i to nie jego wina'. No w końcu! Odważyłam się! Kłóciłam się z tą babą z 5 minut, ale wszystkie moje nerwy przeleciały na nią, a po naszej kłótni byłam dumna jak paw. Nie krzyczałam na nią tylko mówiłam podniosłym głosem z głową do góry i patrzyłam się prosto w jej oczy.
Może teraz zapamięta, że nie jestem jej marionetką i nie będę tańczyła tak jak ona mi zagra. 

Piszę to do wszystkich-nie dajcie się nauczycielom! Nie trzeba się z nimi kłócić tylko... dyskutować.
Tego nas uczą na WOS'ie! Walczyć o swoje! Nikt z nas nie ma prawa być poniżany przez nauczyciela. Stań kiedyś twarzą w twarz z nauczycielem i powiedz co myślisz! 
Jesteś wolnym człowiekiem! Masz prawa! Nie ważne ile masz lat! 

                  Po prostu masz do tego prawo.

1 komentarz:

  1. świetny post! super to napisałaś :) i to świetnie, że masz dużo pomysłów
    Zapraszam Cię na konkurs z sheinside, do wygrania śliczne ciuszki :)
    http://jtere.blogspot.com/2015/04/giveaway-sheinside.html

    OdpowiedzUsuń